Od zalania dziejów, przez mokre wspomnienia, po nową biblioprzestrzeń – wizyta w SP nr 18 im. Macieja Rataja w Lublinie
Czasem los postanawia poprowadzić ku dobremu naprawdę krętą drogą...
Bo czy zalanie biblioteki kojarzy się z czymś pozytywnym? A jednak ta pechowa sytuacja stała się przyczynkiem do serii zdarzeń o niezwykle pozytywnym wydźwięku. Efekty mogliśmy podziwiać podczas ostatniego spotkania Oddziału, które odbyło się 21 października 2025 r. Tego dnia panie Aneta Szadziewska i Beata Sławacka – nauczycielki bibliotekarki ze Szkoły Podstawowej nr 18 im. Macieja Rataja w Lublinie – zaprosiły nas w rejs „od zalania dziejów, przez mokre wspomnienia, po nową biblioprzestrzeń”. W spotkaniu wzięły udział bibliotekarki i bibliotekarze z Lublina, Łęcznej, Świdnika, Poniatowej i Kluszkowiec.
Wieczór był pełen niespodzianek i wzruszeń. Przywitała nas pani wicedyrektor Małgorzata Ostaszewicz. Następnie niezwykle utalentowana drugoklasistka zaśpiewała piosenkę „Mała książka, wielki człowiek”, a uczniowie klasy III z niesamowitym zacięciem teatralnym pokazali, jak wspaniale można bawić się tekstami Doroty Gellner z tomu „Wścibscy”.
Pani Beata Sławacka zaprezentowała film, który pozwolił nam obejrzeć dawny wystrój biblioteki oraz etapy odnawiania zalanej przestrzeni. Największe wrażenie zrobiły na nas porywy serc całej społeczności szkolnej. Rodzice, nauczyciele i uczniowie wzięli odpowiedzialność za bibliotekę, dzielili się swoim talentem, wiedzą i siłą rąk. To zapewne dlatego przestrzeń odnowionej biblioteki jest tak magnetyzująca.
W drugiej części odbyły się warsztaty, oparte na niezwykłej książce „Tyle się wydarzyło i tyle jeszcze nas czeka” Johanny Schaible. Pracowaliśmy w grupach i tworzyliśmy nasze wersje tego, co było, jest i być może. To była naprawdę niezwykła podróż w głąb siebie. Podróż na przekór upływającemu czasowi. Nie chciało nam się wychodzić. Zapewne uczniowie i uczennice też ciągnie do tej wspaniałej „Biblioteki na fali” (bo jakąż inną nazwę mogłaby ona nosić).
Kiedy wydawało się, że wieczór nie może być bardziej udany „dobra wróżka” wyczarowała dla nas wspaniałe prezenty. Opuszczaliśmy SP18 z rękami pełnymi prezentów, głowami z mnóstwem inspiracji i sercami napełnionymi przyjaźnią i nadzieją okraszoną pewnością, że bibliotekarki i bibliotekarze to nie tylko zawód, ale i supermoc! 🦸♀️
