„Co babie do pędzla?!” – przełamywanie stereotypów w kobiecym malarstwie
18 września 2025 r. odbyło się kolejne spotkanie z cyklu „Wystawa i strawa”, zorganizowane we współpracy z doradczynią metodyczną LSCDN Anetą Szadziewską. Wydarzenie miało miejsce na Zamku Lubelskim – w siedzibie Muzeum Narodowego. W towarzystwie przewodnika uczestnicy mieli wyjątkową przyjemność obejrzeć słynną już wystawę pt. „Co babie do pędzla?!”.
Pod koniec XIX i na początku XX wieku nastąpiły największe zmiany w zakresie obecności kobiet w świecie sztuki. Kobiety żyjące w czasach zaborów nie miały dostępu do edukacji artystycznej na poziomie akademickim. Ich artystyczne aspiracje były często postrzegane jako niestosowne i trudne do zaakceptowania oraz zrealizowania. Dopiero na początku XX wieku twórczość kobiet zaczęto traktować poważnie. Artystki zyskiwały coraz większą autonomię w swojej pracy twórczej, a ich dzieła zaczęły być dostrzegane i doceniane.
Celem wystawy „Co babie do pędzla?!” jest ukazanie ogromnego znaczenia, kunsztu i wkładu polskich artystek w sztukę XIX i pierwszej połowy XX wieku. Ich dorobek był długo niedoceniany i zapominany. Ekspozycja ma na celu przywołanie tych twórczyń, prezentując ich prace i podkreślając siłę, talent oraz wpływ na rozwój sztuki, jednocześnie dając zwiedzającym możliwość krytycznej refleksji nad historią sztuki i dokonaniami kobiet.
Na wystawie przedstawiono kilkaset dzieł, stworzonych przez 133 artystki, działające w kraju i za granicą – m.in. Olgę Boznańską, Zofię Stryjeńską, Melę Muter, Alicję Halicką, Annę Bilińską, Magdalenę Gross, Annę Rajecką, Katarzynę Kobro, Anielę Pająkównę, Ewę Łunkiewicz-Rogoyską, Małgorzatę Ładę-Maciągową, Wandę Chełmońską, Esterę Karp, Dorę Biankę oraz Teresę Roszkowską. Zgromadzone prace pochodzą zarówno z prywatnych kolekcji, jak i ze zbiorów muzealnych z Polski, Francji i Luksemburga. Wiele z nich zostało zaprezentowanych publicznie po raz pierwszy.
Po części kulturalnej uczestnicy udali się do pobliskiego pubu „U Szewca”, gdzie wymieniano się opiniami i wrażeniami z wystawy oraz kontynuowano integrację lubelskiego środowiska bibliotekarskiego.
